środa, 10 września 2014

środa, 3 września 2014

Sama nie wiem jak się do tego zabrać 
temat,który dotyka wiele kobiet,a od którego wciąż uciekamy sądząc ,że nigdy nie będzie dotyczył właśnie mnie
o raku wiem wiele
moja mama zachorowała na tą chorobę w wieku 32 lat 
choć była silną kobietą nie przezwyciężyła jej 
było mi trudno z tym żyć,a jej odejść zostawiając dwie córki
dziś kiedy sama zmagam się z ciągłymi niepewnościami wiem co wtedy ona czuła 
pierwszy raz o tym,że jest ze mną coś nie tak dowiedziałam się mając trochę ponad 23 lata 
Maja miała wtedy może z 3-4 miesiące 
myśl,ze mogłabym zostawić same tak małe dziecko mnie przeraziła 
szybkie badania,leki konsultacje z kilkoma lekarzami 
diagnoza na szczęście okazała się mylna
jednak wylanych łez i stresu nikt nie wymaże
córka rosła,a ja zapomniałam o kontrolnych badaniach i wizytach u ginekologa
byłam młoda,sądziłam,że mnie nic złego spotkać nie może 
po kilku latach w wieku 26 objawy wróciły
ból objawowy i nagle zwaliło mnie z nóg 
szybka reakcja lekarza,że kładzie mnie w szpitalu,wymagana jest operacja
torbiel 5 cm,okazało się,że pękł 
na silnych lekach przeciwbólowych czekałam na wyrok
nawet nie jestem w stanie powiedzieć co wtedy czułam 
co czuli moi bliscy 
operacja przeszła inaczej niż przewidywali lekarze .. były jakieś komplikacje 
jednak udało się zachować jajnik
wyszłam w wigilię do domu 
potem czekanie na wyniki,czy guz nie był złośliwy ..
te kilka tyg. były jak wieczność 
wynik' negatywny'

dziś od tego czasu minęły następne dwa lata
jestem pod stałą kontrolą lekarza
od tej operacji guzki się odnawiają,co jakiś czas wykonuje kontrolne badania krwi


piszę to ku przestrodze,bo nam się wydaje,że choroby osobiście naszej osoby nie dotyczą,że jest to coś odległego,nierealnego 
nic bardziej mylnego
nie chcę zostawić mojej córki,dlatego badam się i kontroluję 
pamiętajmy,że guz wykryty we wczesnym stadium jest wyleczalny

weszłam na ten temat,bo bardzo życzliwa mi osoba właśnie zmaga się z tą chorobą 
mama ,blogerka  
z którą zawsze mogłam porozmawiać i której mogłam wylać swoje niepewności
dziękuję jej za to i trzymam kciuki za przezwyciężenie tego trudnego okresu 
jestem z Tobą Monika i wiem,że z tego wyjdziesz !!!!

Pamiętajmy,życie jest tak cennym darem
walczmy o nie i badajmy się 
nie było mi łatwo to pisać,nie lubię wylewać swoje prywaty na forum
jednak tak wiele się mówi o tym,a wciąż jesteśmy 'ślepi' 






wtorek, 2 września 2014

piasek i woda






Takie momenty na długo zostają w pamięci
chwile są ulotne,ale można zatrzymać je na pamiątkę
ta radość i szczęście mojego dziecka najważniejsze :)


sobota, 16 sierpnia 2014

w prostocie siła










Nadchodząca jesień i zima skłania nas do zaglądania na nowe kolekcje,które na ten sezon proponują większe,lub mniejsze firmy
powiem szczerze,że nie jestem zachwycona wzorami, kolorami 
po bardzo udanym letnim sezonie przyszedł czas u nas na pewien niedosyt tym co jest obecnie
może to ja zrobiłam się bardziej wybredna,a może to dlatego,iż w kolekcjach za dużo się dzieje,a mojej Mai pasują proste rzeczy

postanowiłam odgrzebać stare i to na nich będziemy bazować w aw14

sukienka Talc
legginsy Soft Gallery
buty Zuzii

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

w falbanach four'eMki




sukienka foureMki 
torebka miszkomaszko
buty zuzii

Moja córcia rośnie
z dziewczynki przeistoczyła się w małą pannę
z mamusi córeczki,w kobietkę,która ma swoje własne zdanie
w kwestii ubrań również
sukienka od Four"eMki dzięki falbanom
od razu zdobyła serce córki
mimo dość mrocznego koloru czerni idealnie podkreśla jej walory urody
jest mięciutka,lekka  
u nas falbanki w wersji z przodu(katalogowo do tyłu)
jednak sukienka jest tak skrojona,że pozwala na noszenie w obie strony
sprawiając radość swojemu dziecku,świat staje się piękniejszy :)



niedziela, 3 sierpnia 2014

piątek, 1 sierpnia 2014

słowa






 Prowadzę bloga modowego,choć nie chciałam zabierać głosu w tej sprawie jednak się zdecydowałam
od dłuższego już czasu męczą mnie te docinki czytelników o różne sprawy
o zasób portfela,o styl życia,ubierania
 choć nawet w 1/100 blog nie oddaje tego kim jesteśmy
docinki między blogami,porównywanie kto lepszy,kto pierwszy
dla mnie zrobiło się tutaj za ciasno 
wycofałam się i dzięki temu mogę robić coś znów dla siebie
jednak nie w tym sęk 
ludzie mają tupet.. brak własnego życia prywatnego,zazdrość nie wiem,ale wtrącanie się w cudze życie i ocenianie go jest płytkie
nie tyczy się to tylko światka internetowego,to samo możemy spotkać w swoim kręgu 
pamiętam jak dziś gdy jedna z sąsiadek zwróciła uwagę na figurę mojej córki,
jako maluszek owszem nie była najszczuplejsza,ale do otyłości też daleko jej było,
miała pulchne policzki,rączki z "poduszeczkami" ,czy duży brzuszek,ale ludzie była małą dziewczynką 
mimo,że wcześniej nie zwracałam na to uwagi po tych słowach jakoś bardziej przypatrywałam się córce ..
stwierdziłam,może faktycznie powinnam coś z tym zrobić gdy w wieku niespełna 3 lat ważyła 16 kg
wyeliminowałam słodycze i wprowadziłam 5 posiłkowy tryb dnia ..
dziś moja Maja ma 5 lat i 17 kg .. jest tak chuda,ze widać jej żebra, a ja tęsknię za tymi moimi policzkami


wpis Marleny przypomniał mi o tym czasie,w odzewie na zarzut,iż powinna coś zrobić z wagą swojej córki 
 słowa mogą ranić bardzo  
proszę,więc zastanówcie się nad tym co chcecie powiedzieć,napisać .. słowa mają wielką moc i potrafią ranić bardziej niż ten fizyczny ból 
nie tyczy się to jedynie tej sfery
kiedyś już napomniałam w sprawie,która również wywołuje u mnie złość 
rude włosy,o których mówi się,że to wstyd

wstydem jest być dwulicowym,doszukiwaniem w każdym wad,a nie patrzeniem na własną osobę

   
bądzmy bardziej ludzcy,a świat stanie się lepszy
  

Marlena wielki pokłon w Twoją stronę ..